Przejdź do treści

Wyszukiwarka

Szukaj

Skarb na Wielki Piątek

A pomniejsz czcionkę A standardowy rozmiar A powiększ czcionkę

W czerwcu 1983 r. inowrocławskie gazety donosiły: „Renesansowe znalezisko w Inowrocławiu!”, „Unikalne znalezisko w zbiorach muzeum!”, „Miasto odsłania swoje zabytki!”. Co wywołało takie poruszenie?

 

W czasie rozbiórki starych oficyn przy ul. Waryńskiego, dzisiaj ul. św. Mikołaja, na posesji jednego z mistrzów piekarskich, pośród demontowanych starych belek, budowniczowie zwrócili uwagę na kawałek drewna z obcobrzmiącymi napisami i krzyżem wpisanym w koło.

Inwestor wspólnie z inowrocławskim regionalistą Jackiem Matuszewskim o odkryciu poinformowali dr. Czesława Sikorskiego z Muzeum im. Jana Kasprowicza. Legendarny kustosz a zarazem miejski konserwator zabytków odczytał urwaną łacińską inskrypcję: ECCE CRUCEM DOMINI FUGITE PARTES ADVE (rsae), którą przetłumaczyła równie zasłużona muzealniczka, ale i filolog klasyczny Danuta Chadrysiak: „Oto Krzyż Pana uciekajcie z tego miejsca wszyscy poganie”.

Łacińska sentencja okazała się fragmentem modlitwy autorstwa św. Antoniego: „Oto Krzyż Pański! - Ustąpcie wrogowie Jego! - Lew z pokolenia Judy, - Potomek Dawida zwyciężył! - Alleluja”.

Tych kilka łacińskich słów spotykamy w wielu miejscach chrześcijańskiego świata. Chyba najważniejszym z nich jest egipski obelisk na placu św. Piotra w Watykanie. Modlitwę odnajdujemy także na maleńkich obrazkach, XVII-wiecznych drukach dewocyjnych, tzw. „charakterach – postrachu demonów”. Bowiem modlitwa zaczynająca się od słów „Oto Krzyż Pański...” jest egzorcyzmem uwalniającym od złych duchów i  chroniącym od nieszczęść. 

Wspomniane „charaktery” rozpowszechniły się w wieku XVII, w czasie wojen i epidemii. Noszono je przy sobie, kładziono przy chorych lub przybijano nad drzwiami.

Może właśnie z taką intencją na belce znalezionej przy ul. św. Mikołaja powstało wyobrażenie krzyża i napis złożony z 34 liter. Układają się one najciekawiej w słowie „CRUCeM”, gdzie „e” jest jakby wciśnięte między „C” i „M”. Czy jest to tylko zabieg oszczędzający miejsce w inskrypcji (tzw. enklawa) czy może raczej ślad pomyłki wycinającego litery cieśli? Kolejna inowrocławska zagadka.

W dzisiejszym czasie niepewności, wywołanej globalną epidemią, dawni inowrocławianie nieoczekiwanie stają się nam bliżsi. Przed prawie 400 laty jakaś rodzina w swoim domu, w centralnym miejscu - na głównej belce stropu, nad głowami umieściła słowa mające ją chronić. Lęk i strach tych bezimiennych ludzi nie różnił się niczym od naszego współczesnego niepokoju.

Artykuł ukazał się w Tygodniku Informacyjnym Powiatu, Miast i Gmin 2 kwietnia 2021 r.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies.

Zamknij